Taylor w rozmowie z Alex’em Kazemi

Taylor w rozmowie z Alex’em Kazemi

Poprzez The Pretty Reckless widzę Taylor Momsen, nadchodzącego, kobiecego muzyka w świecie rock’a, znasz ją jako młodą aktorkę przede wszystkim z serialu Gossip Girl.
Historia rock’a wydaje się być czymś ważnym w życiu 17-letniej Taylor Momsen. Ona powiedziała, że słuchała nagrań na winylach już jako dziecko i ubierała się tak, jak ubiera się teraz już w czasach szkolnych. Kończy właśnie Vans Warped tour ze swoim zespołem The Pretty Reckless i jest na drodze do Nowego Yorku, aby promować kolekcję ubrań Material Girl zaprojektowaną przez Madonnę, którego jest twarzą. Zatrzymana, by porozmawiać o muzycznych wpływach, stałych porównaniach do Courtney Love i jej zespołu oraz nowej płycie Light me up.

Alex Kazemi: Witaj Taylor! Jak się masz?

Taylor Momsen: Nieźle, a ty?

AK: Dobrze. Słyszałem, że Make me wanna die znalazł się na #1 miejscu angielskich, rockowych list przebojów. Gratulacje!

TM: Bardzo dziękuję!

AK: Przegoniliście takie zespoły jak Guns N Roses czy The GooGoo Dolls, którzy też znajdowali się na listach.

TM: Wiem. Jesteśmy tym bardzo podekscytowani.

AK: Czy czujesz, że publiczność za granicą jest wyrozumiała i bardziej odwołuje się do muzyki jaką tworzysz, niż typowa, amerykańska publiczność z top40?

TM: Yeah, kiedy udaliśmy się do Wielkiej Brytanii, tu było bardzo wiele osób słuchających rock’a. Macie najlepsze zespoły takie jak The Beatles i Oasis. Myślę, że o wiele mniej ważne są tu pop’owe zespoły niż w Ameryce. Fajnie było zobaczyć reakcję tłumu za granicą, to było niesamowite!

AK: Wystąpicie na V Fest, prawda?

TM: Tak, jesteśmy bardzo podekscytowani graniem podczas obu dni. Myślę, że będziemy mieli kilka koncertów również w klubach! Więc jesteśmy super zakręceni.

AK: To jest ekscytujące. Muszę powiedzieć, że The Pretty Reckless zmieniło się drastycznie od ostatniego roku, kiedy to debiutowaliście podczas trasy z The Veronicas. Nie tylko nowymi członkami zespołu, ale również brzmieniem. Jak poznaliście się z Kato i Benem i zaczęliście razem pracować przy tej płycie?

TM: Cóż, kiedy byłam w trasie z The Veronicas, to był pewnego rodzaju mój pierwszy raz w trasie. Nigdy przedtem nie grałam na scenie. Więc zabrałam ze sobą kilku przyjaciół, którzy byli w innych zespołach aby pojechali ze mną w trasę, ponieważ nie miałam jeszcze własnego zespołu [śmiech]. Więc koncertowałam z kilkoma z moich przyjaciół, grałam niektóre dema, które napisałam kilka lat temu tylko po to, by uzyskać trochę doświadczenia scenicznego i innych rzeczy. Pracowałam z Benem w tym czasie, pracowaliśmy nad tą płytą zanim wyruszyłam w trasę. Napisaliśmy Zombie i takie tam w tym czasie, i pamiętam, że napisaliśmy refren do Make me wanna die w Skully’s w Ohio i kiedy to skończyliśmy, przepłukaliśmy, skończyliśmy pisać nagrania razem i zaczęliśmy tworzyć prawdziwy album. Nie miałam więc żadnej ostatecznej piosenki, koncertowałam ze starymi demami w celu zdobycia doświadczenia, a Ben był w tym czasie w innym zespole – Famous, w skład którego wchodził on, Mark i Jamie. Wszyscy razem pracowaliśmy super ciężko nad płytą i w naturalny sposób staliśmy się grupą , bez żadnych przesłuchać. Wiesz o co mi chodzi? Staliśmy się zespołem.

AK: Teraźniejsze brzmienie jest bardziej mroczne niż tamte dema. Czy zaczynałaś od podstaw i złomu, by powstały bardziej stonowane utwory takie jak Add i Heart?

TM: To były rzeczy, które napisałam dawno temu. Piszę piosenki odkąd skończyłam pięć lat, więc koncertowałam z piosenkami, które napisałam jakiś czas temu, ale nie znajdą się one na albumie. Ich intencją nie było znalezienie się na płycie. Te piosenki nie zostały nigdy zrealizowane, to było zupełnie inne nagranie. Jedyne piosenki, które ludzie usłyszeli to Make me wanna die, Zombie, Miss Nothing. Wszystko inne, co znajdzie się na tej płycie jest nowe. [śmiech]

AK: Jestem pewien, że nie pracowałaś z żadnym z producentów poza Kato?

TM: Pracowałam z wieloma różnymi producentami, w pewien sposób wychowałam się w studiach nagraniowych. Nagrałam utwór wraz z James’em Horner’em do filmu The Grinch, kiedy miałam 5lat. Pracowałam już z wieloma producentami. Chciałabym pisać utwory, a następnie produkować je. Miło byłoby rozwijać swoje brzmienie. Dziwną rzeczą w przemyśle muzycznym jest to, że nie ma wielu producentów rock’a. Bardzo trudno jest ich znaleźć. Więc kiedy poznałam Kato to było naturalne, idealnie dopasowane, on jest jednym z moich najlepszych przyjaciół. Mamy doskonałe muzyczne połączenie, taką samą etykę i wszystko. Więc przeszłam przez wiele różnych osób, aby znaleźć ludzi, z którymi dziś pracuję i z którymi mogę uzyskać brzmienie, którego szukałam w poprzek.

AK: Czy w studiu wykazujesz duże zaangażowanie muzyczne?

TM: Jestem bardzo szczegółowa i związana z każdym etapem procesu powstawania płyty. Każdy dźwięk „sprawia, że to jest głośniejsze, sprawia że jest bliższe”. To miłe, że chłopaki mogą to tolerować [śmiech]. Będziemy tworzyć wszystkie nasze nagrania z Kato. To drużyna!

AK: Wiem, że miałaś kila spotkań z producentem Toby’m Gad, który współpracuje z The Veronicas? Jakie były te spotkania?

TM: Eh… spotkałam się z nim i pracowałam trochę. To nie było to, co chciałam robić.

AK: To nie wygląda tak. Rozumiem, że niedawno skończyłaś 17 lat. Czy któreś z niewygodnych, młodych doświadczeń odzwierciedlane są w którymkolwiek z twoich tekstów? Czy można powiedzieć, że twoja muzyka, teksty skierowane są do młodzieży? Może to jest jak ucieczka i odnoszą się do czegoś innego? Czy istnieje jakaś grupa wiekowa, do której chcesz zaapelować swoimi słowami?

TM: To znaczy, myślę, że coś o muzyce to jest tak powszechne. Nie poleciłabym ośmiolatkom zakupienia albumu, nie znajduje się to wyraźnie w tytule, bo [śmiech] nie będę drukować tekstu do Miss Nothing, nic nie będą drukować! Więc jest ocenzurowane. Będąc właściwą osobą nie poleciłabym młodym ludziom słuchania tego, nie poleciłabym też publiczności Disney’a słuchania mojej muzyki albo czemuś takiemu. To dla starszych, ale to może przekroczyć forum, to ma ogólne idee o życiu i wszystkich jego podstawach. To znaczy, że ma być interpretowane dla słuchaczy, tak jak słuchacz czuje i jak bierze to, czego chcesz. Nie próbuj dostosować przypadków do mojego życia, bo nigdy go nie odgadniesz. [śmiech] Trzeba brać wszystko metaforycznie.

AK: Wydaje się, że ta płyta na zawsze pozostanie trwałym elementem układanki…Czy masz specyficzne pory dnia, kiedy chcesz pisać, nagrywać. Opowiedz mi trochę o procesie powstawania piosenek?

TM: Mam bardzo zmienny harmonogram, to właściwie był bardzo ciekawy proces nagrywania albumu. Pracowałam nad Gossip Girl w dzień, a większość płyty nagrywaliśmy w nocy. Chciałabym pracować codziennie, może godzinę lub dwie w nocy, przez około roku [śmiech].

AK: Chciałem odwołać się do utwory Factory Girl. O czym jest ta piosenka? Warhol?

TM: Z pewnością ma w sobie też to, jest luźno oparta na narkotykowej scenie lat 60-tych i chcieliśmy mieć coś takiego na płycie, ale nieco lżejszego. Kiedy czytasz tekst, obejmuje część Nowego Yorku i Los Angeles. Nie powiedziałabym, że to Warhol, ale jest to odczucie.

AK: Wiem, że Make me wanna die jest o Romeo I Julii. Czy czujesz, że większość piosenek The Pretty Reckless mają historię, którą opowiadają poprzez słowa. Czy to jest robione umyślnie albo może większość z nich opartych jest na prawdziwych wydarzeniach, doświadczeniach?

TM: Mam na myśli i to i to. Nie chodzi tylko o Romea i Julię, piosenka jest luźno oparta na tym pomyśle, ale ja tylko opowiadam historię, teksty są tylko historiami i oczywiście mają znaczenie dla mojego życia w pewien sposób, ale to nie jest dla publiczności [śmiech]. Najbliżej mojego życia znajdują się moje teksty. Każda z piosenek ma swój własny charakter, więc uznaję, że płyta to coś dla każdego. Jeśli nie podoba ci się piosenka, która krzyczy do ciebie, wtedy słuchasz akustycznej ballady, która może cię zmieścić. To jest pewien zakres w nagraniu. Podążając etyką The Beatles, każdy utwór ma swoją własną specyfikę, nie chodzi o przepisanie utworu, który już prawie napisałeś, chodzi o zrobienie czegoś zupełnie nowego.

AK: Czy masz ulubioną piosenkę, która jest na płycie?

TM: Nie mogę wybrać jednego. Mamy 10 utworów na płycie, powiedziałabym 11 z powodu Zombie. Uwielbiam Zombie. Wiem, że tej piosenki nie będzie na płycie, przynajmniej w pierwszym wydaniu, może znajdzie się w jakimś dodatku. Nieważne blah, blah. Wszystkie piosenki są moimi dziećmi, nie mogę wybrać faworyta. [śmiech]

AK: Nadchodzi kolejny ulubieniec. The Pretty Reckless przejęli Vans Warped Tour. Czy masz ulubione miasto, w którym byłaś do tej pory?

TM: Mieliśmy występy w Kanadzie. Występy te były naprawdę wspaniałe, w Toronto i Montrealu. Fani byli naprawdę zaangażowani i to było naprawdę niesamowite, to należy zdecydowanie podkreślić. Detroit też było całkiem fajne, graliśmy tam bardzo wcześnie i wielu ludzi wtedy przyszło. To było bardzo rock’owe brzmienie.To wszystko zmienia się, gdy jedziesz do innych miast, oni nie dbają o korzenie. Ale gdy jedziesz do Detroit skąd pochodzą The White Stripes – to jest to. [śmiech] To był zabawny koncert, ponieważ Mark, który gra na bassie stracił swój wzmacniacz… Jego wzmacniacz został zdmuchnięty ze sceny i nie mieliśmy bass’u, więc byliśmy całkowicie jak White Stripes i graliśmy tylko na gitarze, perkusji i wokalu. Było fajnie; wielu fanów na to poszło.

AK: To jest bardzo ironiczne. Więc co robicie przed koncertem, żeby was pobudzić? Czy jest coś takiego jak trzymanie się za ręce z kumplami z zespołu, a może rytualne modlitwy?

TM: Hmmmm…Nie. Po prostu wychodzimy na scenę i gramy rock, człowieku.

AK: Czy Cherie Currie – wokalistka rockowego zespołu The Runaways z lat 70’tych ma jakiś wpływ na twój wizerunek sceniczny i obecne wybory?

TM: Nie bardzo, jestem po prostu sobą. W każdym dziesięcioleciu ludzie lubią podkreślać takie rzeczy. Wiesz, jest wiele kobiet w Rock N Roll’u, odzieży i stylów. To się powtarza, jest tak wiele ubrań, które można mieć. Staram się sprawiać, by być unikalna, ale ludzie zawsze będą mieli swoją opinię.

AK: Założę się, że w każdym wywiadzie zadają ci to pytanie, albo wiedziałaś, że ono się pojawi. Jak się czujesz z tym, że jesteś porównywana z Courtney Love i jej zespołem Hole jako muzyk? To nie jest mądre. Czy lubisz Hole?

TM: Poczekaj sekundę.

AK: Ok.

TM: Przepraszam, ktoś podszedł do mnie i zapytał o zapalniczkę, nie chciałam robić wywiadu naprzeciw nim. [śmiech]

TM: Jeszcze sekundę. Przepraszam.

AK: W porządku.

TM: [w tle rozmowa z przechodniami: Zwariowałeś koleś ] Przepraszam, ludzie pytają mnie o papierosy i zapalniczkę [śmiech].Rozumiem te porównanie z Courtney, myślę, że jest to bardziej na podstawie wyborów w modzie. Muzycze nie istnieje podobieństwo kiedy słuchasz nagrań Hole i The Pretty Reckless, one są bardzo, bardzo różne.Mamy różne etyki, nasze piosenki, płyty są oparte na produkcji. Chodzi o sentymentalność piosenek i teksty i muzykę i wszystko, co się dzieje. To więcej Zepelin i Beatles powiedziałabym, niż Hole. Rozumiem tę sprawę z modą, ale myślę,że jest  wiele kobiet w świecie rock’a. Wiem, dlaczego ludzie przywiązują mnie do innych kobiet rock’a, które znają. To ma dla mnie sens, mogło być gorzej. Courtney Love jest świetna! Nie była jedną z moich inspiracji w pisaniu piosenek czy w modzie. Kobiety w rock’u przyciąga różny styl, jest tyle ciuchów do wyboru, wiesz? [śmiech]

AK: No cóż. Teraz każdy stara się ubierać grungy. Każdy facet chce wyglądać jak Kurt Cobain i każda dziewczyna chce wyglądać jak Courtney Love. To jest to miejsce, w którym stanęła teraz moda.

TM: Ubieram się tak od zawsze, dorastałam ubierając takie rzeczy. Być może ludzie nie zawsze to dostrzegają, ponieważ grałam w Gossip Girl i miałam stylistę, który mnie ubierał, aby oddać charakter mojej roli i by pasować do serialu i takich tam. Zawsze ubierałam się „grungy”! Ludzie zaczynają dostrzegać to teraz, bo zrezygnowałam ze stylisty i powiedziałam sobie „Jestem kim jestem i ubieram się tak, nawet  gdy to nie pasuje do mnie”.  Każdy myśli, że przyjmuję drastyczne zmiany, ale jeśli spojrzysz na moje stare zdjęcia z gimnazjum, zobaczysz że ubierałam się w ten sam sposób. Może po prostu ja jako osoba publiczna się zmieniłam – ludzie mogą tak pomyśleć.

AK: Wszystko zawsze się zmienia w oczach opinii publicznej?  Jaka jest twoja wymarzona, rock’owa trasa, którą byście otwierali?

TM: Hmm…nie ma ich tak wiele. Bardzo chcielibyśmy wyruszyć w trasę z Aerosmith. Jane’s Addictio byłoby naprawdę fajne. Fajnie byłoby otwierać występ przed Motley Crue. Muzykę, którą tworzymy to bardzo klasyczny rock n roll, nie wiem jak wytłumaczyć muzykę, ja to po prostu piszę.Wszelkiego rodzaju zespoły, z którymi podobnie jak z publicznością dobrze się dopasujemy. Bardzo chciałabym koncertować z Sound Garden, ale kto wie. Nie sądzę byśmy tak dobrze pasowali do zespołów, które miałyby wyjść. [śmiech]

AK: Czy masz jakiś ulubiony, rock’owy album, którego słuchasz gdy jesteś na pokładzie samolotu lub stoisz w korku? Na przykład Manson, Nirvana, The Beatles, AC/DC

TM: Zdecydowanie lubię różnorodność, słucham wszystkiego w jednym … Jestem w tym bardzo religijna. Wszystkie nagrania The Beatles, Sound Garden, Pink Floyd, Nirvana, AC/DC. Zasadniczo cały klasyczny rock. W zasadzie słucham tego samego odkąd mam cztery lata. Myślę, że jedyną rzeczą jaką dodałam w ciągu ostatnich sześciu lat byli Sound Garden. Nauczyłam się klasycznego rock’a od mojego taty. Dorastałam słuchając winyli i wspaniałej muzyki i rozwijałam to, nawet gdy zespoły grunge lat 90’tych nie znalazły się na winylu. Utknęłam w tym raz i nie mogę z tego zawrócić. [śmiech]

AK: Słuchasz winyli w domu?

TM: Oczywiście, że tak. Mam gramofon w domu. Mój tata ma olbrzymi zbiór winyli, mam na myśli całą półkę. On ma tam wszystko!

AK: Chwała dla twojego taty  za to, że pokazał ci muzykę, która wywarła duży wpływ na brzmienie The Pretty Reckless dzisiaj….Czy istnieje jakieś powiązanie okładki albumu Light me up z okładką Nevermind. Czy był to hołd dla Nirvany?

TM: Eh….nie koleś, żaden hołd. Light me up wydał się dobrym tytułem dla pierwszego albumu. Wiesz co zaczyna ogień, zapala się. Okładka albumu jest w rzeczywistości odniesieniem do mnie samej, kiedy miałam dwa lata – tak wpadłam na ten pomysł. Na zdjęciu jestem mała ja na dziecinnym motorku, w skórzanej kurtce i ray bansach. Myślę, że właściwie mogłam mieć wtedy trzy lata, miałam tę skórzaną kurtkę, nosiłam ją każdego dnia. Miałam na jej punkcie obsesję gdy byłam dzieckiem. W pewnym sensie mam ją z tego zdjęcia, dziewczynka coś oświetla.[śmiech] Na oryginalnej okładce dziewczynka trzymała papierosa. Poczekaj, nie wiem czy mogę to powiedzieć.

Słuchaj Make me wanna die i Miss Nothing z debiutanckiego albumu The Pretty Reckless Light me up, który wyjdzie 30’stego sierpnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2017 TAYLORMOMSEN.PL