Wywiad dla M is for Music

Wywiad dla M is for Music

Cześć Taylor, dzięki za poświęcenie nam swojego czasu. Jak się masz?

Świetnie,  a Ty?

Wspaniale, to cudowne z Tobą rozmawiać. Mogłabyś zacząć od opowiedzenia nam czegos o The Pretty Reckless?

Tak, to mój zespół a nasz pierwszy album to “Light Me Up”. Jest już dostępny do kupienia w Wielkiej Brytanii.

“Light Me Up” będzie wydane w USA w lutym. Mogłabyś nam opowiedzieć jak przebiegały sesje nagraniowe?

Pisanie piosenek trwało około roku. To bardzo długi proces. Nagrywaliśmy w przerwach od mojego występowania w „Plotkarze”. Jestem bardzo dumna z tego albumu i bardzo się cieszę, że niedługo wychodzi w USA.

Co inspirowało cię podczas pisania tego albumu?

Wszystko! Inspiracje widziałam dosłownie we wszystkim, ciężko to określić. Inspirowało mnie moje życie, moje związki, to co znam.

Jak opisałabyś tę płytę dla fanów z USA, którzy być może jeszcze jej nie słyszeli?

To Rock’n’Roll. Nie wiem jak to opisać.

Masz ulubioną piosenkę na “Light Me Up”?

Ciężko wybrać, ale piosenka napisana jako pierwsza, „Make Me Wanna Die” znaczy dla mnie bardzo wiele.

W lutym zaczynacie trasę koncertową po USA, wolisz koncertowanie czy nagrywanie?

Wszystko! Uwielbiam pisać piosenki, nagrywać i dawać koncerty. Nie potrafię wybrać.

Masz jakieś ciekawe historie z trasy?

Jasne, ale nie mogę ci ich opowiedzieć! [śmiech]

Na pewno?

Taak, jestem pewna. [śmiech]

Nie ma sprawy. Kiedyś powiedziałaś, że wszyscy Twoi muzyczni idole to mężczyźni. Czy uważasz, że w muzyce rockowej jest za mało kobiet?

Myślę, że jest mnóstwo świetnych kobiet muzyków. Na przykład Janis Joplin i Joni Mitchell są niesamowite.  Niestety, nie ma wiele zespołów, w których śpiewają kobiety, to powinno się zmienić.

Masz coś do powiedzenia wokalistkom, które chcą założyć zespół rockowy?

Jeśli nie macie nic innego do wyboru… [śmiech] Jeśli macie, to zajmijcie się tym, bo śpiewanie w zespole to naprawdę bardzo ciężka praca.

Słuchasz takich zespołów jak The White Stripes, Oasis, Nirvana i The Who. Jeśli mogłabyś współpracować z jednym ze swoich idoli to kogo byś wybrała?

Chyba The Beatles. Według mnie to prawdziwi muzyczni geniusze. Niestety John Lennon nie mógłby już w tym uczestniczyć, ale napisanie piosenki z Paulem McCartney’em to byłoby coś.

Chciałabyś się skontaktować z Paulem i dowiedzieć się czy masz na to szansę?

Nie mam jego numeru, ale jeśli ty masz to mógłbyś się podzielić… [śmiech]

Haha, chciałbym…

A może Noel Gallagher. Z nim też chciałabym współpracować. Chciałabym też nagrać piosenkę z Oasis.

Napisałaś samodzielnie dużo piosenek. Jak ważne jest to dla Ciebie? Czy umieściłabyś na albumie jakąś piosenkę nie swojego autorstwa?

Jeśli byłaby dobra to tak, ale pisanie piosenek to coś bardzo osobistego. Nie wyobrażam sobie wykonywania czegoś czego nie napisałam, chyba że byłby to cover.

Co sądzisz o artystach, którzy nie piszą swoich piosenek?

No cóż, Elvis nie pisał swoich utworów, a nie można zaprzeczyć, że jest wielkim artystą. Ale dla mnie pisanie jest najważniejsze, nie mogłabym tego wyeliminować. Zaczęłam pisać w młodym wieku, dlatego mam większe uznanie dla osób, które same piszą utwory.

Grasz Jenny w „Plotkarze”, czy myślisz, że ta rola wpłynęła korzystnie czy niekorzystnie na The Pretty Reckless?

Prawdopodobnie i tak i tak. To wyzwanie, żeby ludzie spojrzeli na ciebie jak na muzyka nie jak na postać, którą grasz. Bardzo różnie się od Jenny, więc jest mi trochę ciężko. Ale z drugiej strony wiele osób poznało zespół właśnie dzięki mojej roli w „Plotkarze” i teraz są naszymi fanami.

W jednym odcinku zagrane było Make Me Wanna Die.

Tak, to prawda, bardzo się z tego cieszyłam.

A jakbyś się czuła, gdyby wasza muzyka była użyta w takim serialu jak np. Glee?

Nigdy nie oglądałam Glee, ale podobno jest świetne. To byłby zaszczyt.

Powiedziałaś, że chciałabyś śpiewać już zawsze. Czy porzuciłabyś aktorstwo i modeling na rzecz śpiewania?

Muzyka jest czymś czego nigdy bym nie porzuciła… uwielbiam wszystkie moje kariery, ale bez muzyki nie mogłabym żyć. Nie wiem jak z resztą, ale muzyki bym nie opuściła, na niej się koncentruje i tym chcę się zajmować już zawsze.

A jaki jest twój ulubiony „dzisiejszy” wykonawca?

Niech pomyślę… nie słucham dużo nowej muzyki. Ostatnio kupiłam składankę DMX. Słucham głównie klasyki rocka więc… Soundgarden się schodzą, bardzo się z tego cieszę.

Jesteś fanką Oasis – słyszałaś już album nowego zespołu Liama Gallagher, ich byłego członka?

Nie, ale bardzo bym chciała. Ty słyszałaś?

Tylko fragmenty, ale brzmi świetnie.

Super, nie mogę się doczekać!

Czy TPR wystąpi na jakimś festiwalu latem?

Mam nadzieję… myślę, że tak. Jeszcze nikt nas na żaden nie zaprosił, więc nie wiem, ale na pewno wrócimy latem do Wielkiej Brytanii i mam nadzieję, że zahaczymy o jakieś festiwale.

Ostatnie pytanie – jeśli nie „M jak Muzyka” to „M jak…”?

Hmm… nie wiem. Momsen. [śmiech].

Powodzenia na trasie, z albumem i w całym roku 2011.

Wielkie dzięki! Pa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2017 TAYLORMOMSEN.PL