Yahoo! [Lipiec 2012]

Yahoo! [Lipiec 2012]

Taylor Momsen i The Pretty Reckless z impertem dostali się w światła muzycznych reflektorów dzięki głównym trasom koncertowym z Evanescence, Guns n’ Roses i Marilyn’em Manson’em. Obecnie zespół promuje nowe EP „Hist me like a man” i ciężko pracuje nad drugim albumem. Momsen ostatnio dzwoniła, aby porozmawiać o EPce zespołu, grzesznych przyjemnościach i o tym, jakie były jej trzy ulubione momenty w muzyce do tej pory.

The Pretty Reckless byli częścią wielkich tras koncertowych z Evanescence, Guns n’ Roses i Marilyn’em Mansonem. Czego osobiście nauczyłaś się od tych trzech wielkich osobowości?
Że grając na żywo musisz skopać tyłki (śmiech). Mamy ogromne szczęście koncertować z trzema tak znakomitymi zespołami. Jestem fanką ich wszystkich. Jeśli pniesz się w górę przeciwko Manson’owi i jego publiczności, musisz zdecydowanie coś udowodnić i podjąć rywalizację, bo on jest w tym wszystkim bardzo niezwykły. Wszystcy byli świetnymi doświadczeniami i robili wielkie wrażenie.

Miałem okazję zobaczyć was na żywo podczas trasy z Evanescence, a potem znowu z Marilyn’em Manson’em, oba występy odbyły się w Milwaukee (WI). Nawet podczas krótkiej przerwy między trasami można zobaczyć, że zespół wyszedł na swoje. W którym momencie podczas trasy zorientowałaś się, że jesteście wielkimi gwiazdami rock’a?
(śmiech) Nie sądzę, że ktoś tak o nas myśli; konsekwentnie koncertowaliśmy od Warped Tour 2010. Po prostu granie każdej nocy pomaga. Mam nadzieję, że jesteśmy lepsi. W innym wypadku powinnam zapytać, co my robimy? (śmiech)

Nowe EP „Hit me like a man” wyszło ostatnio. Brzmienie przypomina bardziej blues’owy rock, niż pop rock, który mogliśmy usłyszeć na „Light me up”. Jak mogłabyś opisać różnice między tymi albumami?
To jedna z moich ulubionych rzeczy w pisaniu tekstów; nie ma żadnych ograniczeń. Nie lubię określać naszej muzyki albo nakładać na to jakichś limitów – to rock. Każda piosenka ma swoją własną rzecz, nawet jeśli chodzi o pierwszą płytę. Z „Hit me like a man” było tak, że wydaliśmy to EP, by dać fanom posmak nowej płyty i pokazać, jak to wszystko ewoluuje. I nawet dla nas, tak długo byliśmy w trasie z „Light me up”, więc te piosenki były po prostu nowe… myślę…. Przepraszam, jestem teraz trochę roztrzepana. Jestem w trakcie pracy nad nową płytą; właśnie jestem w studiu. To z pewnością się rozejdzie; to wszystko teraz się rozwija, ale nie jestem pewna, w jakim kierunku. Myślę, że celem jest to, by ciągle być śmiałym w tym, co się robi. I to chcemy pokazać w nowym materiale, nad którym pracujemy – to bardzo śmiałe.

Kiedy zostanie wydany pełny album?
To dobre pytanie. (śmiech) Dążymy do tego, by został wydany wcześnie w przyszłym roku, ale wiesz jak to czasami sprawy idą.

Jaka jest różnica pomiędzy sławą dzięki muzyce, a sławą dzięki telewizji?
Nie patrzę na to w ten sposób. Staram się nie skupiać na sławie; właściwie to nie wiem co to dokładnie znaczy, bo to jest takie chwilowe. Celem jest to, by nigdy nie być sławnym. Celem jest to, by być człowiekiem sukcesu i jak najdłużej żyć tym, co robisz. Zmiana wyobrażenia i podejścia do mnie była i jest, to wciąż jest dla mnie wyzwanie, by ludzie zobaczyli we mnie kogoś więcej, niż osobę którą grałam w telewizyjnym serialu przez długi czas. Widzieć mnie jako kogoś innego, nie jako tamtą postać… Naprawdę nie jestem tamtą postacią i jestem zupełnie inną osobą. Dla mnie muzyka jest najuczciwszą formą sztuki. Nie zmienia zbyt wiele; to raczej mój harmonogram i życie są inne.

Czy zawsze chciałaś zająć się muzyką?
To nawet nie chodziło o zajmowanie się muzyką; zawsze chciałam grać w różnych zespołach. Zawsze chciałam nagrać płytę. Trochę czasu zabrało nagranie płyty z materiałem, który chciałam pokazać ludziom. Kiedy wreszcie doszłam do tego punktu, który chciałam zaprezentować ludziom wiedziałam, że jest to właściwy czas. Teraz nie mogę sobie wyobrazić, że się zatrzymam.

Masz jakieś plany dotyczące powrotu do aktorstwa?
W tym momencie nie. To nie jest coś na czym się teraz skupiam. Naprawdę nie chcę znowu wracać do dwóch prac. Teraz pracuję bardzo ciężko, więc dzielenie czasu i robienie wielu rzeczy na raz wydaje mi się zwariowane. Zrobiłam to już raz i to było straszne (śmiech). Ciężko nad tym pracuję; jedziemy do Południowej Ameryki, na Filipiny, do Japonii, Chin i Korei. Właśnie nagrywamy płytę, więc jest to nigdy niekończący się proces i praca 24 godziny na dobę, więc nie mogę sobie wyobrazić tego, że skupię się na czymś więcej niż to.

Skupiając się na tym, co zrobiłaś do tej pory, jakie są twoje trzy ulubione momenty w muzyce?
Ulubione momenty? (śmiech) Zgaduję, że jednym z nich jest, ok, niedawno graliśmy w House of Blues w Los Angeles i John Dolmayan, perkusista zespołu System of a Down przyszedł i zagrał z nami – zagrał z nami „Aerials”. Ta piosenka stała się naszym koncertowym coverem i to było po prostu wspaniałe. Jestem wielkim fanem Systemu. Więc to był pierwsze.
Śpiewanie z Manson’em, koncertowanie z Manson’em, szczególnie występ z nim na imprezie Golden Gods i zagranie „Dope Show” z nim było nieziemskie… było genialnie (śmiech), on był genialny. To był zdecydowanie najważniejszy moment.
Trzeci? Nie wiem; było ich tak wiele. Po prostu koncertowanie i granie każdej nocy jest niesamowite. Mieliśmy tyle świetnych koncertów i doświadczeń; pierwszy raz kiedy zagraliśmy w Londynie był niesamowity. Zrobiliśmy show w samochodzie na środku jednej z paryskich ulic; to było szaleństwo. Trudno jest wybrać tylko trzy.

Wspomniałaś, że jesteś fanką Systemu i Manson’a. Gdybym włączył twojego iPoda, jakie grzeszne przyjemności zaskoczyłyby fanów?
Nic nie wiem o grzesznych przyjemnościach. Mój iPod jest bardzo standardowy – Beatles, (Led) Zeppelin, Soundgarden, System – ale myślę, że najdziwniejszą rzeczą jest Die Antwoord. Jestem wielką fanką Die Antwoord, który gra zupełnie inny styl, niż normalnie słucham. Uh, Joss Whedon, „Buffy the Vampire Slayer Soundtrack,” (śmiech) myślę, że Joss Whedon jest geniuszem. To pewnie najdziwniejsza rzecz jakiej słucham, ale poza tym, wszystko jest bardzo proste.

Doceniam, że poświęciłaś mi czas i pozwolę ci już wrócić do studia. Czekam na nowy album.
Bardzo dziękuję. Dziękuję, że poświęciłeś czas żeby ze mną porozmawiać. Miłego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2017 TAYLORMOMSEN.PL