MuchMusic

MuchMusic

Co wpływa na zespół? Należy uczciwie przyznać, że na muzykę wpływa Los Angeles i San Francisco, zespoły takie jak Mötley Crüe, Guns N ‚Roses i Black Rebel Motorcycle Club.
Ben Phillips: Nie. W rzeczywistości nie za bardzo wpływają na nas takie zespoły jak Mötley Crüe, ale Hard Rock zdecydowanie tak. Kiedy rozmawiamy o tym jak odnosimy się do hard rock’owych zespołów takich jak Led Zeppelin i AC/DC.
Taylor: Scena Los Angeles jest zupełnie inna od tego co próbujemy wnieść do The Pretty Reckless, nie tylko muzycznie ale także jeśli chodzi o wizerunek ludzi, którzy bardziej związani są ze stylem takim jak Glam Metal.
Ben Phillips: Nie ma muzycznych wpływów, ale dogadujemy się z Tommy Lee i Vince Neil, typy są doskonałe i kochamy ich.
Taylor: W żaden sposób nie chcę umniejszać jego pracy, właściwie myślę, że jest świetna. Jeśli spojrzysz dalej na północ to tak, zobaczysz że wpływają na nas Nirvana i Sound Garden.

Jak tworzy się muzykę? Czy jest to zbiorowa praca? Kto pisze piosenki?
Ben Phillips: Taylor przychodzi z pomysłem i rozwija to na gitarze i pianinie. Spotkaliśmy się z producentem i wszystko uzgodniliśmy, ale wszystkie pomysły pochodzą od Taylor.
Taylor: Tak, naprawdę wszystko zaczyna się w mojej głowie, nie mam żadnego określonego procesu lub notesu do sporządzania notatek, każda piosenka jest inna i nie jest przedmiotem pojedynczego gatunku. Bardzo inspirowaliśmy się sposobem pracy The Beatles, którzy nie pracowali w jeden sposób czy w jednej linii, by stworzyć własną piosenkę.

Potem komponujecie wiele piosenek. Co dzieje się z tymi kompozycjami, które nie wchodzą w skład albumu?
Ben Phillips: Jeśli nie pojawiły się na albumie to znaczy, że nie są dostatecznie dobre.
Taylor: Oczywiście zdarzało mi się napisać złe piosenki, trzeba przejść przez ten proces i nauczyć się tworzyć naprawdę dobre piosenki. Niektóre z tych piosenek graliśmy na żywo i ludzie nawet je polubili, ale dla mnie nie są dobre, po prostu nie są warte płyty, jestem bardzo wymagająca wobec siebie i mam bardzo wysokie standardy. Dla mnie nie są dobre, po prostu nie. Wiem, że to ten rodzaj muzyki, którego ludzie generalnie chcą słuchać, chociaż może nie potrafią ich rozgrzać, podpalić. Lubię swoją niezależność i oryginalność i jestem z niej dumna.

Czy kiedykolwiek myślałaś o zrobieniu albumu na cześć tego wszystkiego, co zostało wymienione?
Taylor: Nie wiem czy chciałaby zrobić taki album, ale muszę powiedzieć, że lubię grać rovery dobrych piosenek. Wiele zagraliśmy na żywo, są piosenki, które nie zostały zarejestrowane w studiu (the TPR), ale to nas inspiruje i dlatego to robimy.

Planujecie zagrać jakieś rovery podczas trasy po Ameryce Łacińskiej?
Taylor: To zależy od tego, jak duża będzie set lista. Nigdy nie mieliśmy zestawu set list, lubi grać zależnie od tego, jak czujemy się na scenie, to daje nam jakiś ostateczny obraz.

Pracujecie już nad nowym albumem?
Ben Phillips: Tak, pracujemy. Właściwie wyrwaliśmy się ze studia, by zagrać w Ameryce Południowej.
Taylor: Gdybyśmy nie mieli zaproponowanych dat w Ameryce Łacińskiej po prostu nie zaakceptowalibyśmy tej trasy. Uwielbiam podróżować do innych krajów i zdobywać wiele wspaniałych doświadczeń, ale zwolniliśmy, by przybyć do tej części świata. Ludzie tutaj mają dobre samopoczucie i dają nam niesamowitą energię.
Ben Phillips: Jeśli chcesz poczuć się jak gwiazda rock’a, musisz przybyć do Ameryki Południowej, bo tutejsi fani rozumieją rock’a.
Taylor: Jesteśmy zaangażowani w produkcję drugiego albumu i trudno nam było opuścić studio w czasie nagrywania, ale kiedy wylądowaliśmy w Argentynie zdaliśmy sobie sprawę, że podjęliśmy najlepszą decyzję. Jeśli o mnie chodzi, to najlepsze uczucie móc odbierać takie wsparcie i sympatię od fanów, to jest po prostu coś, czego nie umiem opisać słowami.
Ben Phillips: Ameryka Południowa rozumie co to jest rock, Stany Zjednoczone rozumieją Lady Gagę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2017 TAYLORMOMSEN.PL