New Times [wrzesień 2013]

New Times [wrzesień 2013]

Przyjechałaś do Południowej Florydy. Jak ci się podoba nasza „szyja puszczy”?
Bardzo mi się tu podoba. W przeciwieństwie do wielu innych przystanków na naszej trasie, zawsze staram się mieć tu wolny dzień. Niestety podczas tej podróży nie będziemy mieć takiego czasu, ale kto nie kocha spędzać dnia na plaży?

Słyszałem o twojej wycieczce po Nowym Jorku. Strasznie podobał mi się twój wizerunek podczas Tygodnia Mody. Czy to była świadoma decyzja, by pokazać się bardziej glamour niż jako goth’ka?
Po prostu nałożyłam na siebie to, co mi się podobało tamtego dnia. Nie mówię: „Dziś całkowicie zmieniam swój wizerunek.” Tak się zdarzyło, że byłam w Nowym Jorku, by przygotować się do trasy więc mogłam sobie pozwolić na zobaczenie kilku pokazów. Było bardzo miło.

Przeszkadza ci, że ludzie poświęcają więcej czasu na dyskusję o twoim wyglądzie niż o muzyce?
W ostateczności mówią o mnie, prawda? Staram się o tym nie myśleć. To zależy od tego, w jakim miejscu znajduje się aktualnie świat. Zawsze myślę, że kiedy ludzie rozmawiają o tym, jak bardzo kochają lub nienawidzą mój styl, może pomyślą także: „Ona wkrótce wyda nowy album.” Naprawdę, to tylko słowa. Kogo to obchodzi?

Teraz przejdźmy do „Going To Hell”. Całkiem niezły tytuł dla trasy i singla.
To użycie religii jako metafory. Ludzie biorą to bardzo poważnie. Nie, nie myślimy, że pójdziesz do piekła, zresztą my też nie. Cóż, my może tam trafimy… (śmiech). Ale piosenka i album odzwierciedlają to, co przeszliśmy przez ostatni rok. Piosenka dyktuje wszystko to, co nam się przydarzyło.

Jak wygląda twój proces tworzenia albumu? Czy to przychodzi naturalnie?
Zdecydowanie przychodzi czas kiedy siadam w studiu i myślę: „Muszę zrobić ten album.” Ale nigdy nie piszę. Zawsze mam przy sobie notatnik. Każdy artysta powie ci, że kiedy w twoim życiu wydarzy się coś ważnego, słowa same do ciebie przyjdą. Tak się stało w przypadku tego albumu.

Takie rzeczy jak?

Dużo rzeczy zdarzyło się w trakcie tworzenia tego albumu. Huragan Sandy zniszczył nasze studio, Warner Music Studio. Zabrał nasz sprzęt, dema, wiele nagrań z tego albumu. Musieliśmy zacząć wszystko od początku. Odbudować to, tak jak każdy w New Jersey. Z tej tragedii wyszły jednak świetne piosenki.

Czy te emocje wychodzą podczas waszego występu?
Występ jest bardzo surowy. Nie spodziewaj się głupiego gadania. Jestem ja, zespół i publiczność. Chcę, by ludzie na nowo zakochali się w czystym rock’n’roll’u. Lubimy miejsca gdzie możesz wyjść i zagrać świetny koncert, gdzie twoi fani uwalniają się od myśli na kilka godzin. To proste. Obnażone. Nic wtedy nie jest fałszywe.

Czuję, że od 2010 roku jesteś ciągle w drodze. To prawda?
W pewnym sensie. Teraz kiedy o tym myślę to tak. Ale nie myślę o tym, jak o pracy. Ostatnio nie mogę myśleć o wzięciu prawdziwych wakacji, ale kocham to co robię więc jest ok.

Jak to jest, być na czele zespołu, w którym większość to faceci?
W rzeczywistości nie jestem jedyną dziewczyną w trasie. Mam jeszcze jedną panią po swojej stronie. Ale po jakimś czasie nawet nie zauważasz, że jesteś jedyną laską w grupie. Szczerze mówią, mam większe jaja niż większość facetów.

To znaczy, muszę o to zapytać, czy twoje aktorstwo odeszło już w zapomnienie, to już przeszłość?
Nigdy nie mów nigdy, ale tak. Muzyka była moją pierwszą i największą pasją. Robię to odkąd skończyłam 5 lat. To przyszło naturalnie.

Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego negatywnie, ale zawsze myślałem, że jesteś pochmurnym kociakiem.
(Śmiech) Nie byłam, prawda?

W ogóle. Mam ochotę iść z tobą na piwo.

Zróbmy to. Przyjdziesz na koncert?

Nie zamierzałem, ale teraz na pewno to zrobię! To po prostu dlatego, że ty zawsze wydajesz się wkurzona.
Hej, gram rock’n’roll’a. Noszę dużo czerni. To wywodzi się z terytorium. Nie mogłabym być szczęśliwsza. Proszę, podziel się tym ze światem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2017 TAYLORMOMSEN.PL