Gimme Noise [Październik 2013]

Gimme Noise [Październik 2013]

aylor Momsen ma szczególny zestaw doświadczeń życiowych. Wystąpiła jako Jenny Humphrey w „Gossip Girl” i Cindy Lou Who w „Grinch: Świąt nie Będzie”, znalazła się z najnowszym wydaniu miesięcznika Maxim i koncertowała z Marilynem Mansonem – a to wszystko jeszcze przed jej 21 urodzinami.

Teraz Momsen jest skupiona na swojej głównej pasji – muzyce. The Pretty Reckless, hard rockowy zespół, którego jest frontmanką od 2009 roku, jest obecnie w trasie promującej ich drugi studyjny album „Going To Hell”, który zostanie wydany na początku przyszłego roku. Tytułowy singiel opublikowany został miesiąc temu. Ich muzyka jest prostym powrotem za pomocą wypróbowanej i prawdziwej formuły do głośnego, ostrego i szybkiego rocka, który porywał szalone dzieci przez pół wieku. Zatrzymali się w Minnesocie ze względu na koncert w Varsity, w przyszłą środę, 23 października.

Gimme Noise porozmawiali przez telefon z wszechstronnie utalentowaną gwiazdą rocka na temat przyszłości tego gatunku muzyki, seksapilu Jimmy’iego Page’a i Hannah Montana.

Gimme Noise: Twój najnowszy singiel „Going To Hell” jest bardzo ciężki, nawet w porównaniu do wcześniejszych rzeczy od The Pretty Reckless. Jak rozwinął się twoje brzmienie w trakcie grania w zespole?

Część tego jest wynikiem koncertowania z zespołem przez dwa i pół roku. Ta płyta jest dużo bardziej płytą całego zespołu, w przeciwieństwie do „Light Me Up”, która zawierała dużo dzwonków i gwizdów, jest mądrzej wyprodukowana. Album jest bardzo ciężki i okrojony, brzmi tak, jak zespół. Mieliśmy dużo zabawy grając te piosenki na żywo, nie było problemu żeby przenieść je ze studia na scenę – tak po prostu brzmimy. To z pewnością jest odzwierciedlone na albumie.

Na ostatnim albumie, „Light Me Up”, znalazłem dużo buntu i nastoletniego niepokoju i nie mówię tego w złym sensie – to jest część tego, co sprawia, że muzyka rockowa jest tak dobra. Czym różni się „Going To Hell”?

Powiedziałabym, że płyta jest o wiele bardziej dojrzała, chociażby dlatego, że miałam 15 lat, kiedy nagrywałam pierwszą płytę, a teraz mam 20, jest bardziej życiowa, zebrałam wszystkie te doświadczenia i, zasadniczo, zagrałam je w piosenkach. Ten album podczas jego tworzenia z pewnością opierał się na zasadzie bez granic, nie pisania dla wszystkich i nie kierowania się jakimiś konkretnymi tendencjami w muzyce, podeszliśmy do tego zadania z otwartym umysłem i mówiliśmy „co z tego wyjdzie, to wyjdzie”. Jest to bardzo szczera płyta i myślę, że osiągnęliśmy to, do czego dążyliśmy.

Ciągle grałaś Jenny Humphrey w „Plotkarze”, kiedy The Pretty Reckless rozpoczęło swoją działalność w 2009 roku. Czy trudno było zmienić biegi z grania bogatej nastolatki z Manhattanu na liderkę hard rockowego zespołu?

Cóż, nie, ponieważ ja ciągle jestem tą samą Taylor [śmiech]. Więc „zmiana biegów” nie była wielkim problemem, chociaż muszę przyznać, że, w zasadzie, miło jest mieć możliwość aby skupić się tylko na muzyce i zespole i nie musieć pracować w kilku miejscach jednocześnie. Myślę, że najcięższą rzeczą w robieniu tych dwóch rzeczy na raz było to, że nie miałam zbyt dużo czasu na sen.

Znajdujesz czas na sen teraz? Koncertowanie także nie jest do końca prostym zadaniem.

Cóż, nie jest to zdecydowanie droga dla wszystkich. To dziwny styl życia. Śpisz, kiedy możesz. Zwykle, kiedy mam trochę wolnego czasu idę się położyć.

Miałaś jakieś szalone zdarzenia, które przytrafiły ci się podczas tej trasy koncertowej?

Na trasie zawsze dzieje się coś szalonego, ale o żadnej z tych rzeczy nie powinnam mówić czy pisać [śmiech].

Fair.

To jest jedna z reguł koncertowania z zespołem rockowym. Mamy taką zasadę, że to, co się dzieje na trasie zostaje na trasie.

Jeśli muzyka zatacza koła, czy widzisz The Pretty Reckless albo kogokolwiek ze swoich rówieśników przenoszącego się z powrotem do czasów rock ‚n’ rolla?

Czuję, że to zaczyna się w wolniejszy sposób. Byłam bardzo zaangażowana w tworzenie tej płyty, więc wypadłam trochę z pętli informacji, na temat tego, co się teraz dzieje. Naprawdę nie sądzę żeby można to było przewidzieć, myślę, że to po prostu musi się wydarzyć. Z pewnością gitara akustyczna zaczyna powoli wracać do łask i jest też trochę ciężkich brytyjskich zespołów, ale to jeszcze całkowicie się nie zgrało.

Napisałaś piosenkę „Blackout”, kiedy miałaś osiem lat i teraz wykonuje ją Heidi Montag.

Tak, zaczynałam bardzo młodo. Pisanie było moim najlepszym przyjacielem. Podróżowałam i pracowałam w bardzo młodym wieku i żyłam tym cygańskim sposobem życia, gdzie mój notes był moim najlepszym przyjacielem.

Czy pisałaś głównie muzykę, kiedy byłaś młodsza, czy zajmowałaś się również pisaniem innych rzeczy?

Zaczęłam pisać teksty i melodie zanim jeszcze nauczyłam się grać na instrumencie. Zawsze pisałam piosenki, a potem zaczęłam grać na fortepianie, następnie na gitarze, co bardziej mi się spodobało. Wiesz, naucz się „akordu mocy” napisz piosenkę.

Jaki zespół, piosenka czy płyta wciągnęła cię w muzykę rockową gdy byłaś mała i zaczęłaś pisać?

The Beatles. Kiedy dorastałam, mój tato miał dużą kolekcję winyli i kiedy pierwszy raz usłyszałam „Strawberry Fields”, to zmieniło moje życie. Następnie dotarłam do całej reszty, otworzyłam drzwi na to wszystko – cały rock ‚n’ roll jaki istniał i mogłam dostać go w swoje ręce.

Wiem, że Beatlesi zrobili wszystko, ale co wciągnęło cię w ostrzejszą muzykę, którą robisz teraz z The Pretty Reckless?

Led Zeppelin to najprawdopodobniej pierwszy zespół hard rockowy, który mnie wciągnął. Jak zawsze mówiłam, dorastałam chcąc być Robertem Plantem i chcąc przelecieć Jimmy’iego Page’a [śmiech].

Czy my wszyscy nie chcieliśmy? Czuję się naprawdę źle pytając o to, ale czuję, że muszę ze względu na aktualnych informacji. Byłaś trzecia w kolejce do roli Hannah Montana. Jak myślisz, jak wyglądałaby twoja kariera, gdybyś dostała tę rolę? Myślisz, że byłabyś gdzieś blisko tego, co do cholery robi teraz Miley Cyrus?

Nie, nie człowieku. Jestem kim jestem. Jestem inną osobą niż Miley Cyrus, więc wciąż byłabym tą samą Taylor. „Plotkara”, „Hannah Montana” – to wszystko to po prostu praca. Ciągle grałabym w zespole rockowym i robiła, to co robię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2017 TAYLORMOMSEN.PL